Czujnik gestów prototyp
Czujnik gestów prototyp

Ludzie porozumiewali się gestami jeszcze zanim zaczęli do siebie mówić. Był to pierwszy sposób komunikacji. I do dziś działa on jako uniwersalna mowa, która pozwala porozumieć się nawet jeśli nie znamy obcych języków. Czy język gestów ma przyszłość w domu inteligentnym?

Używamy gestów bardzo często, choć nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jeśli chcemy komuś coś szybko przekazać, albo jeśli nie chcemy zakłócać ciszy, czy jeśli chcemy aby informacja trafiła tylko do wybranej osoby. Kiedy nie mamy możliwości porozumieć się głosem, bo ktoś nas nie usłyszy. Dlaczego więc nie używać gestów do komunikacji także z naszym domem?

Są sytuacje kiedy wręcz wskazane jest aby wykonać gest, zamiast na przykład dotykać mokrą ręką wyłącznika światła, włączać wyciąg kiedy nasze ręce są białe od mąki, czy tłuste od oliwy. Dla bezpieczeństwa i higieny dobrze byłoby przekazać urządzeniu bezdotykowo aby wykonało jakąś akcję.

Dlatego właśnie w mojej kuchni światło nad zlewem zapalane jest ruchem ręki, bo nawet kiedy zapomniałem je zapalić, a zacząłem już myć naczynia, wystarczy że przesunę dłonią przy czujniku, a światło się samo zaświeci.

Czujnik gestów – prototyp

Lubię gotować i staram się to robić w każdy weekend. Dlatego też pomyślałem, że idealnie byłoby móc sterować wyciągiem kuchennym za pomocą gestów. A ponieważ ostatnio na targach w Kielcach spotkałem firmę, która robi prototypowy czujnik gestów i zadeklarowała że może mi zrobić prototyp, który będzie działał zgodnie z moimi wymaganiami, zamówiłem taki czujnik i zaprojektowałem wstępnie moduł sterowania gestami. Aby móc używać języka gestów do sterowania domem.

Czujnik jest bardzo ciekawy, bo działa na zmianę pola magnetycznego, wywołaną przez ruch ręki. Zatem nie jest elementem aktywnym, nie generuje własnego pola magnetycznego. Pozwala na rozpoznanie gestów w różnych kierunkach, a w mojej wersji będzie potrafił także rozpoznać sekwencje gestów. A co najważniejsze, można go ukryć pod dowolną niemetalową powierzchnią. Czyli będzie niewidoczny pod gipsową płytą, która jest obudową mojego okapu. Może też być ukryty pod blatem stołu, czy szafki, dzięki czemu jest zabezpieczony przed wilgocią.

Założenia są takie, że czujnik ma działać równolegle z wyłącznikiem, ma pokryć wszystkie funkcje, czyli ustawianie biegów wyciągu i włączanie światła w okapie, i dodatkowo jeszcze pozwalać na dalszą rozbudowę. Na przykład podłączenie do centralki inteligentnego domu, możliwość podpięcia czujnika wilgoci, czujnika ruchu i światła, aby wyciąg sam się włączał kiedyś, gdy wykryje parę z gotującego się makaronu, albo kiedy zacznę gotowanie.

Na razie zamówiłem oprogramowanie prototypu czujnika zgodnie z moimi wymaganiami i czekam na dostawę. A potem przyjdzie czas na przerobienie okapu i wpięcie się do jego instalacji elektrycznej. Bardzo jestem ciekaw czy moje założenia są słuszne i czy uda mi się wpiąć do okapu bez większych przeróbek…