Siedziba Plantronics w Amsterdamie
Siedziba Plantronics w Amsterdamie

Słuchawki to dla mnie szczególny temat. Dlatego też pojawiły się w sklepie. Bo jestem fanem Plantronicsa. Można powiedzieć zagorzałym fanem. Znam tą firmę od wielu lat i z wielu stron, uwielbiam ich podejście do świata i do biznesu. Mam szczęście znać kilka fantastycznych osób pracujących w centrali i nie tylko, tworzących produkty i i wdrażających w życie filozofię tej firmy. I też miałem i wciąż mam okazję korzystać z wielu ich produktów, i też testowałem trochę produktów konkurencji. Więc będzie w tym rozdziale trochę prywaty i wspomnień 😀 A teraz Plantronics kupił firmę Polycom, która robi świetne rozwiązania do sal telekonferencyjnych. Ten mariaż zmienił nazwę na Poly, i będzie teraz jeszcze bardziej współpracować nad ciągłym rozwojem nowoczesnych systemów audio.

Wiele lat temu po wielu analizach i studiach kupiłem słuchawkę Plantronics do naszej dawnej aak.pl – sklepu z nosidełkami dla dzieci, z hasłem „Wrzuć dzieciaka do plecaka”. Był to wtedy dla nas bardzo duży wydatek, szczególnie że firma była malutka, rodzinna. Ale słuchawka sprawdziła się idealnie w sklepie prowadzonym w domu, z małym dzieckiem, przy przemiłych klientach, którzy mieli tysiące pytań nie tylko o produkty, ale też o wychowanie dzieci. Skończyła swoją misję w szafie, bo z jednej strony technologie się zmieniły i telefony stacjonarne odeszły do lamusa, a z drugiej strony jakoś żal mi było ją wyrzucić czy sprzedać, bo mam z nią związanych wiele dobrych wspomnień.

Voyager – rozmowy w podróży

Potem zacząłem sporo podróżować, rozmawiać z pracownikami i klientami, więc zainwestowałem w słuchawkę Bluetooth do telefonu. Szarpnąłem się wtedy na spory jak na tamte czasy wydatek. Ale słuchawka wynagrodziła mi to wielokrotnie, w podróży, na telekonferencjach, kiedy po świecie jeździłem do klientów. Nawet już nie pamiętam jaki to był dokładnie model, ale był to poprzednik Voyagera Edge, który teraz rozwinął się do Voyagera 3200. Już wtedy miałem słuchawkę z etui ładującym, które świetnie się sprawdzało do przechowywania niewielkiej słuchawki. A przy okazji zawsze była gotowa nawet do najdłuższej rozmowy.

Support center – jak nie przekrzykiwać innych agentów

Potem miałem przyjemność zarządzać zespołami Service Support, gdzie agenci siedzieli wyposażeni w słuchawki Plantronics. Jako że Plantronics był liderem w branży słuchawek dla call center. Agenci byli zadowoleni z komfortu, klienci z jakości rozmów, więc wszelkie próby zmiany na inną firmę były skazane na porażkę. Bo jedynie Plantronics radził sobie w trudnych warunkach, gdzie 50 osób w jednym pomieszczeniu próbowało telefonicznie pomóc klientom. Dopracowywane przez lata algorytmy wyciszania odgłosów z zewnątrz zawsze miały przewagę nad konkurencją.

Przygoda ze sportem

Plantronics Backbeat fit na kamieniu
Plantronics Backbeat fit na kamieniu

W tym czasie zacząłem też biegać. Więc najpierw eksperymentowałem z różnymi słuchawkami. Bo oczywiście musiałem sprawdzić i wybrać jak najlepiej. Przeczytałem wiele testów, sprawdziłem w sklepach mnóstwo słuchawek. Zausznych, dousznych, kablowych i bezprzewodowych. I chcąc nie chcąc kupiłem BackBeat Fit, jeszcze w pierwszej wersji. Słuchawki mają już chyba 5 lat, a wciąż działają. Oferują idealny dla mnie balans między odseparowaniem od otoczenia i odtwarzaniem muzyki. I nie tylko muzyki, bo w czasie biegania lubię często słuchać audiobooków. Szczególnie na dłuższych dystansach, kiedy zaczynam się trochę nudzić, a do domu jeszcze daleko. A co najważniejsze, są wygodne i nie blokują dźwięków otoczenia. Więc jest bezpiecznie.

Dodatkowo pozwalają one na rozmowy telefoniczne. Więc zdarzało mi się rozmawiać z kimś w czasie biegania. I pewno by się nawet rozmówcy nie zorientowali że biegnę, gdyby nie to że byłem zdyszany. Kiedyś zadzwonił do mnie jeden z kolegów z prośbą o pomoc. Okazało się że jego samochód odholowali i nie mógł go znaleźć. Akurat byłem na ulicy, na której zaparkował nieszczęśliwie auto, nie zwracając uwagi na znaki i ostrzeżenia o tymczasowym zakazie parkowania, związanym z przebiegającą w tej okolicy trasą maratonu. Więc nawet w czasie biegu zrobiłem mu zdjęcie znaku przed jego blokiem, aby udowodnić że rzeczywiście zakaz był. A po dobiegnięciu do mety odświeżyłem się trochę i pomogłem mu kontaktować się ze strażą miejską, aby auto odzyskać.

Edge – Kolejna słuchawka do telefonu

Ponieważ moja pierwsza słuchawka do telefonu w końcu po kilku latach zakończyła swój żywot ze względu na baterię, z ciekawości rozebrałem ją aby zobaczyć jak jest skonstruowana. Zachwyciła mnie precyzja i dbałość o szczegóły nawet tam, gdzie zwykle nikt nie zagląda. A jednocześnie zacząłem szukać następcy, bo kilka dni bez słuchawki w uchu było dziwne. Tak bardzo się przyzwyczaiłem do tego, że nie muszę wyciągać telefonu aby porozmawiać. Bo kiedy ktoś dzwonił, słuchawka czytała jego nazwisko z książki. A ja mogłem wybierać numery głosem. Zatem telefon mógł spokojnie pozostać w kieszeni i daleko od głowy.

Tym razem już nie szukałem bardzo intensywnie, ograniczyłem się do modeli, które spełniały moje, już sprecyzowane wymagania. I wybór padł na Voyagera Edge. Maleńka, bardzo komfortowa słuchawka. Czasem zapominam że mam ją w uchu, nawet jeśli rozmawiam z kimś twarzą w twarz. Zdarza czasem że rozmawiam nawet jadąc na rowerze. Ale ponieważ jest to jeszcze nieco starsza generacja, więc nie ma aż tak rozbudowanych systemów tłumienia hałasu z zewnątrz, jak nowe modele 3200 i 5200. Ale wciąż działa, więc nie widzę powodu aby ją wymieniać.

Choć miałem okazję korzystać z modelu 5200 przez parę miesięcy i możliwość rozmowy nawet w czasie całkiem szybkiej jazdy rowerem bardzo kusi. Tym bardziej że w tamtej słuchawce zdarzało mi się kontynuować telekonferencję nawet kiedy już wyszedłem z pracy i wsiadłem na rower aby dojechać do domu.

Focus – Idealna słuchawka do biura

Kiedy organizowaliśmy biuro naszego startupu, chciałem wyposażyć ludzi w jak najlepszy sprzęt. Ponieważ programiści bardzo cenią sobie skupienie i możliwość koncentracji, więc często wolą pracować z domu niż z hałaśliwego biura. Bo w biurze nie da się zachować kompletnej ciszy. Szczególnie w nowoczesnym otwartym biurze, gdzie wiele osób pracuje na wspólnej przestrzeni, a możliwość kolaboracji i pracy grupowej jest tak samo ważna jak możliwość skupienia się na zadaniu.

Zatem zająłem się poszukiwaniem słuchawki idealnej. Testowaliśmy słuchawki kilku różnych producentów. Sprowadziłem słuchawki i rozdałem ludziom, aby pracowali po kilka dni i wyrazili swoją opinię w ankiecie. Udało się zebrać całkiem sporo danych, bo z tego co pamiętam, w testach uczestniczyło 23 programistów. Zapytałem też o zdanie zdalnych współpracowników. Wiedząc kto po naszej stronie danych słuchawek używał, pytałem też o odczucia innych uczestników rozmowy czy telekonferencji.

Ponieważ dla mnie też bardzo ważne było, aby badanie było miarodajne, gdyż w innym przypadku gniew wylałby się na mnie, starannie ukrywałem moje przywiązanie do marki. Każdy miał możliwość wypowiedzieć się obiektywnie, a zebrane dane przeanalizowaliśmy w kilka osób.

Jak już można się spodziewać, w testach wygrały słuchawki Plantronics – tym razem Voyager Focus UC. Ze względu na komfort noszenia nawet przez kilka godzin, jakość rozmowy, świetne wyciszenie sąsiadów, nawet w tym samym niewielkim pomieszczeniu. A na dodatek bardzo przyzwoite odtwarzanie muzyki. Oczywiście nie są to słuchawki dla melomanów, bo ich przeznaczenie jest inne, ale zadowoliły uszy większości.

Pozostałym firmom podziękowałem za udostępnienie słuchawek do testów i zamówiłem kilkadziesiąt zestawów Voyager Focus UC dla wszystkich. Oprócz kilku osób, które miały specyficzne wymagania. Np. jedna osoba nie chciała korzystać z słuchawek bezprzewodowych, więc wybrała model z kablem, a dwóch kolegów koniecznie chciało mieć słuchawki muzyczne. Jako muzycy i melomani przedkładają jakość dźwięku nad wyciszenie hałasu.

Poproszę 5000

Kolejna okazja spotkania z słuchawkami nadarzyła się kiedy w kolejnej firmie poszukiwaliśmy wyposażenia dla nowoczesnych biur. Jednym z elementów były właśnie słuchawki dla pracowników otwartych biur, pracujących przy współdzielonych biurkach. Znowu testowaliśmy różnych producentów. Tym razem już nie jako klient końcowy, ale jako partner do wdrażania dużych, kompleksowych rozwiązań. I znowu na podium pojawił się Plantronics, a obok niego Jabra. Ponownie postanowiłem zastosować ankietę i badanie satysfakcji wśród kolegów. Wypożyczaliśmy słuchawki testowe na kilka dni i zbierałem dane. Ponieważ tu mieliśmy dużo większą elastyczność, więcej dostępnych produktów, a także większą grupę testerów, więc testowaliśmy zarówno słuchawki na jedno ucho, stereo i także duże słuchawki z wyciszeniem.

Jak pewno już nietrudno się domyślić, Plantronics wygrał ponownie. Tym razem zwycięzców było trzech, zależnie od rodzaju pracy wykonywanej przez ludzi. Osoby mobilne wybrały Voyagera 3200, ze względu na wygodę noszenia, niewielki rozmiar i świetną redukcję hałasu z zewnątrz, tak potrzebną w samochodzie, na ulicy czy na lotnisku. Ludzie którzy w większości pracują przy biurku wybrali Voyagera Focus, bo dzięki tej słuchawce mogli się odciąć od hałasu dochodzącego z otwartej przestrzeni i dyskusji przy sąsiednich biurkach. Natomiast osoby bardzo często latające głosowały za Voyagerem 8200. To bardzo duże słuchawki, obejmujące całe ucho, więc wyciszają dobrze same w sobie. A dodatkowo „Automatic Noise Cancellation” system w bardzo skuteczny sposób wycisza na przykład szum samolotu. A ludzie często podróżujący samolotem wiedzą, jak uciążliwy jest ten szum po kilku godzinach lotu. Do tego słuchawki świetnie odtwarzają muzykę. Jeden z kolegów stwierdził nawet że nie odda modelu testowego, tak się do niego przywiązał.

Kiedyś robiliśmy wydarzenie firmowe, z zaproszonymi klientami. Między innymi przygotowaliśmy pokazowe stanowiska pracy, z podnoszonymi stołami, dwoma monitorami, słuchawkami i innymi gadżetami dla nowoczesnych biur. Klienci interesowali się jak wygląda praca przy takich stanowiskach, testowali wraz z nami pracę w skupieniu, telekonferencje, pracę na stojąco i siedząco. Dwóch klientów sporo czasu spędziło ze mną przy stanowisku, dopytywali mocno o słuchawki Voyager Focus. Widać było że im się bardzo podobają w pracy. W pewnym momencie poprosili abym poczekał, bo przyjdą zaraz z kolegą. Pojawili się w towarzystwie poważnego i eleganckiego pana, który poprosił o prezentację możliwości. Po krótkiej rozmowie przez słuchawki ściągnął je i powiedział… „jestem CEO firmy X. Chcę zamówić 5000 sztuk. Kogo pytać?”.

A co dla młodzieży?

Moje córki bardzo lubią muzykę. Szczególnie starsza, która podobnie jak ja w jej wieku, wszędzie chodzi w słuchawkach. Miała już ich sporo, ale marzyła o słuchawkach wyższej klasy, no i bezprzewodowych. Dlatego poprosiłem o rekomendację i udostępnienie słuchawek dla młodej dziewczyny. Przyszły do nas słuchawki BackBeat 500. Piękne, białe, z czerwonym wykończeniem. Z wyglądu idealne dla młodej dziewczyny. Dałem córce i po kilku godzinach testów stwierdziła, że ona już nie szuka więcej. Zostawia te słuchawki dla siebie. A nawet zapłaciła sobie za nie sama, bo stwierdziła że właśnie na coś takiego oszczędzała pieniądze.

Historia Plantronics

Bardzo ciekawa jest historia firmy Plantronics. Firma powstała w 1961 roku, aby skonstruować lekkie i dobrze działające słuchawki dla pilotów samolotów. Musiały one być lekkie, komfortowe i oferować najwyższą jakość dźwięku. Bo w przestrzeni taki zestaw nie może zawieść. Dopiero niedawno dowiedziałem się że sławne słowa Neila Armstronga na Księżycu były wypowiedziane przez specjalny zestaw słuchawkowy wyprodukowany przez Plantronics dla astronautów z NASA. Tu komunikacja musiała być absolutnie niezawodna, nawet w najtrudniejszych warunkach przestrzeni kosmicznej, blisko absolutnego zera i przy zabójczym promieniowaniu kosmicznym, atakującym z przestrzeni. Udało się tego dokonać, i cały świat usłyszał „To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości„.

Neil Armstrong – Mały krok dla człowieka…

Czym jeszcze urzekł mnie Plantronics?

Miałem okazję odwiedzić holenderską centralę Plantronics w Amsterdamie. Wtedy też zobaczyłem, że to nie tylko firma, która robi sprzęt audio. To firma z misją. Obrośnięty zielenią i otoczony fontannami budynek wyróżnia się wśród innych w biurowej strefie. Pięknie i przestrzennie zaprojektowane wnętrza zapraszają do wejścia. Jednocześnie czuje się że cisza w tym budynku jest bardziej naturalna niż sztuczna cisza w wielkich biurowcach. Cisza jest bowiem rozmyta szmerem wody. Wszystko przez Plantronics Habitat Soundscaping – autorski projekt zbliżenia akustyki współczesnych biur do naturalnego otoczenia ludzi.

Oprócz szmeru widać wodospady wewnątrz, mnóstwo roślin i wielkie wyświetlacze. Jedne pokazują naturę, inne energię oszczędzoną przez budynek. Bo cały budynek jest tak zrobiony, że korzysta z energii słońca, magazynuje deszczówkę do spłukiwania toalet, filtruje powietrze. Na dużych otwartych przestrzeniach nie słychać przekrzykujących się ludzi, mimo że sporo osób pracuje wewnątrz. System wyłapuje dźwięki i dostosowuje nagłośnienie w tle tak, aby ludziom pracowało się jak najlepiej.

A strona techniczna?

Oprócz jakości dźwięku, sprawdziłem już że baterie w słuchawkach są o wiele bardziej trwałe niż w innych urządzeniach. Chińskie słuchawki musiałem już wyrzucić, bo po roku czy dwóch baterie wysiadają. No i niestety nadają się do wyrzucenia. Czyli znowu zaśmiecamy środowisko plastikiem i bateriami. Dlatego też stwierdziłem że więcej nie kupuję urządzeń, które psują się tak łatwo. Wolę zainwestować więcej, a korzystać z nich przez wiele lat.

Kolejną przewagą jest Bluetooth. Technologia ta sama, układy pewno też te same. Ale stabilność połączenia, jakość dźwięku i obsługiwany dystans są sporo większe niż w innych słuchawkach. Sprawdzałem zasięg moich Focusów z adapterem BT600 podłączonym do komputera. W czasie telekonferencji poszedłem za róg naszego otwartego biura i mimo przejścia około 60 metrów wciąż mogłem rozmawiać. Uważam że to imponujący rezultat. Koledze, który praktycznie całe dnie spędza na rozmowach z ludźmi, zdarza się pójść do kuchni, zrobić sobie jedzenie czy coś do picia, a wszystko bez przerywania rozmowy.

Serwis i jakość wykonania

Ponieważ słuchawek mieliśmy wiele, więc kilka razy zdarzyło się że coś przestało działać. Przy współczesnej technologii to nieuniknione, bo ilość elementów które mogą zawieść, jest tu bardzo duża. Ale tu serwis staje na wysokości zadania. Kurier odbierał uszkodzony sprzęt, a dwa dni później zwykle wracał jako nowe urządzenie. Więc jedynie musiałem zapewnić zastępcze słuchawki, które czekały w gotowości, gdyby ktoś musiał swoje oddać.

Także konstrukcja sprzętu jest bardzo dobra. Wszystko dobrze spasowane, nawet po latach, kiedy już farba się zetrze, nic nie pęka i nie trzeszczy. Nawet jeśli słuchawki upadają wiele razy. Oczywiście bardzo trudne warunki zniszczą wszystko, więc trzeba mieć na uwadze że na przykład słuchawki narażone na słony pot, mogą się zepsuć po jakimś czasie. Ale zwykle jest to kilka lat, a nie kilka tygodni, jak miałem okazję sprawdzić przy testowaniu niektórych alternatywnych rozwiązań.

Wyszedł z tego całkiem rozbudowany pean na temat firmy. Ale takie są właśnie moje, dosyć duże chyba doświadczenia. Stąd też słuchawki pojawiły się w ofercie sklepu.

Ponownie zaznaczam że nie jest to tekst sponsorowany. Wszystko oparte na własnym doświadczeniu. Jeśli ci się artykuł spodobał i chcesz otrzymywać powiadomienia o kolejnych artykułach, to zapraszam do subskrybcji powiadomień o nowych artykułach na blogu.